Czy programistki muszą znać się na marketingu? Dlaczego warto i od czego zacząć
To bardzo dobre pytanie przed, którym z pewnością wcześniej czy później każda osoba, która zaczyna przygodę z programowaniem musi odpowiedzieć. A zatem jaka jest na nie odpowiedz? Nie, ale wypadało by coś o nim wiedzieć by nie zostać w tyle.
Zwłaszcza jeśli chcesz być nie tylko wyróżnić się na ryku pracy, ale także poprawić niektóre swoje umiejętności.
Kod, który nie mówi sam za siebie – czyli nie jesteś sama na rynku
Mówi się, że dobry kod potrafi się sam obronić co nie do końca jest prawdą. Na rynku są tysiące innych osób, które mogą posiadać analogiczne umiejętności i zbudować bardzo podobny kod. Dlatego też trzeba znaleźć sposób na to by się wyróżnić. By to zrobić bardzo często trzeba sięgnąć po narzędzia stosowane w marketingu.
Dlatego też część osób sięga po:
- media społecznościowe (np. pokazują fragmenty swojej pracy, siebie przy komputerze),
- buduje blogi (np. o programowaniu),
- udziela się na forach tematycznych,
- bierze udział w spotkaniach branżowych,
- buduje różne portfolia dostępne publicznie (np. github, codepen).
Wszystko to by zostać zauważonym przez potencjalnych pracodawców czy klientów (budują tym samym marki osobiste). Konkurencja rośnie z roku na rok więc czasem i z czasem dotychczasowe działania mogą okazać się nie wystarczające. Dlatego też warto przemyśleć to co się robi i przygotować jakąś prostą strategię.
Czy każda strategia marketingowa działa?
Dla twojej wiadomości to, że jakaś strategia sprawdza się w przypadku jakieś osoby nie oznacza, że będzie tak w twoim przypadku. Na rozwój świadomości marki wpływ ma wiele różnych czynników, nie tylko umiejętności. Czasem osiąga się sukces bo ma się wsparcie w innych osobach lub właściwa osoba stanie na naszej drodze.
To nie oznacza, że trzeba się łamać. Czasem po prostu trochę zmodyfikować plan i wszystko się może ułożyć. Na to jednak będzie potrzeba czasu, cierpliwości i testów.
Od czego zacząć?
Pamiętaj nic nie rób na wariackich papierach jednak jednocześnie nie koniecznie dobrym pomysłem jest odkładanie niektórych rzeczy na później. Marki i świadomości obecności na rynku nie tworzy się w jeden dzień. A przynajmniej tak to działa u większości osób. Mało jest takich, które z dnia na dzień osiągają olbrzymi sukces i umieją go utrzymać.
Czasami silne marki buduje się małymi krokami.
Uzupełnij profil na LinkedIna
Tak wiem zbyt wiele osób z niego nie korzysta. No chyba, że szuka pracy. To jednak jest nie ważne. Szukać pracy możesz później (życie bywa nieprzewidywalne). Dlatego za w czasu warto pomyśleć by twój profil wyglądał profesjonalnie.
Uzupełnij więc profil, dodaj swoje umiejętności, zaprezentuj ciekawe projekty. Dodaj w swój profil trochę swojej osobowości. Warto też pamiętać, że ludzie to często wzrokowcy więc zdjęcia, wykresy, grafiki są mile widziane.
Nie masz jeszcze LinkedIn w takim razie to pora byś założyła w tym portalu konto.
Podziel się tym, czego się uczysz
Współcześnie praktycznie każdy korzysta z jakiegoś medium społecznościowego, takiego jak np. LinkedIn, Instagram, Facebook. We wszystkich tych miejscach możemy dodawać wpisy lub posty. Może nastała pora by dodać tam też coś na temat tego co robisz zawodowo lub chciała byś robić.
Co jakiś czas można dodać post o własnych przemyśleniach. O kursie na, którym się było, książce jaką się przeczytało, problemie jaki napotkało a udało się rozwiązać. Tak by odbiorca dostrzegł, że po drugiej stronie też jest człowiek.
Zacznij małe rozmowy
Czyli jeśli do tej pory jeszcze tego nie robiłaś zacznij komentować cudze:
- artykuły,
- posty w mediach społecznościowych,
- odpowiadać na forach tematycznych,
- pokaż się na Slacku, Discordzie może na Redicie.
Pamiętaj by nie być nachalnym, spróbuj udzielać rad, zadawaj pytania jeśli czegoś nie wiesz lub chcesz sprecyzować.
Nie chodzi o autopromocję, tylko o obecność
Wiele osób w tym bardzo często kobiety pracujące intelektualnie zmaga się z problemem, którym jest syndrom oszusta/oszustki. W praktyce sprawia to, że pomimo dużej wiedzy ciągle czują że za mało wiedzą. Mogą być prawdziwymi ekspertkami a w swoich oczach dopiero średnio zaawansowane.
Warto też wiedzieć, że osoba cierpiąca na ten syndrom uważa swoje sukcesy za przypadkowe a porażki za coś co było do przewidzenia. W oczach osób z nią pracujących może uchodzić za osobą skromną i spokojną. Co niestety może i często prowadzi do wykorzystywania takiej osoby.
Dlatego należy pamiętać, że dzielenie się wiedzą nie jest niczym złym. Problem zaczyna się dopiero kiedy zbytnio się narzucasz lub jesteś lekceważony.

Czy marketing w IT wiąże się tylko z budową marki osobistej?
Nie! Część programistów elementy e-marketingu musi wykorzystywać również w życiu zawodowym! Przykładowo twórcy stron internetowych oni powinni znać:
- podstawy SEO,
- wdrożyć kody np. od Google Analytics, Facebooka,
A to tylko przykłady! I tak podstawowe wdrożenie SEO powinno leżeć po stronie osoby budującej witrynę, pozycjoner jedynie powinien skorygować np. description i title strony na wybrane przez klienta frazy. Jak pewnie się domyślasz bardzo często musi wykonywać cudzą pracę.
A Ty?
Czy próbowałaś kiedyś świadomie lub być może nie świadomie naśladując innych budować swoją markę jako specjalistka w branży IT?
Daj znać – jestem bardzo ciekawa Twojej perspektywy!





