Autentyczność w budowaniu marki
Jeną z rzeczy jaka mnie od dość dawna irytuje a słyszę dość często to puste slogany takie jak „buduj markę osobistą”, „skończ kurs zostań ekspertem”, „wyróżnij się w sieci”. W wielu przypadkach łatwiej powiedzieć trudniej zrobić. Zwłaszcza jeśli nie do końca czujesz się na miejscu – bo nie pasujesz do wadliwego społecznego wzorca.
Większość tych sloganów z autentycznością ma niewiele wspólnego. Często to jedynie puste hasła marketingowe. Ich celem jedynie jest sprzedanie „usługi” lub „produktu”. O prawdziwą autentyczność trudno. Pewnie dlatego też gdy ktoś jest szczery to dość często z automatu jest już odrzucany i uznawany z oszusta.
W Internecie nie łatwo jest być sobą
Bardzo dużo osób w Internecie czuje się anonimowa. Co nie do końca jest prawdą, ale samo złudzenie sprawia, że ludzie pozwalają sobie na więcej. Tym więcej czasem jest budowanie nierealnego wizerunku wokół siebie samego. Autentyczność schodzi na drugi tor. A odbiorca czasem nie potrafi określić co jest prawdą a co fikcją.
Jednak wcześniej czy później prawda wychodzi na jaw. Dlatego jeśli chcesz budować silną markę osobistą nie możesz kłamać. Możesz pomijać niektóre fakty nikogo nie obchodzi rozmiar twojego buta czy, że byłeś wczoraj na zakupach.
Bądź autentyczny, ale z głową
Bo bycie autentycznym nie oznacza, że możesz mówić wszystko, jak leci. Dla swojego dobra powinnaś zachować balans pomiędzy:
- szczerością a twoim własnym bezpieczeństwem,
- byciem sobą a poszanowaniem różnorodności (np. wśród twoich odbiorców, którzy mogą mieszkać w różnych częściach świat i mieć całkowicie inne poglądy na życie),
- własną ekspresją a świadomością społecznych schematów – to jednak nie oznacza, że musisz na siłę w nie wpasowywać.
W tym momencie muszę być z tobą szczera. Wcześniej czy później będziesz musiała się zderzyć z cudzymi poglądami i społecznymi schematami.

Rzeczywistość tych, którzy myślą inaczej oraz syndrom oszusta
Niestety nie każda osoba startuje dokładnie tego samego poziomu. Z czego czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy. Każdy chciał by mieć wspierających ludzi wokół siebie, móc iść na dzienne studia, zrobić szereg kursów. Jednak nie dla każdego jest to możliwe. Co niestety czasem przekłada się na to jak widzą nas inni ludzie. W efekcie czego autentyczność dla jednych jest przywilejem a dla innych aktem odwagi.
Zwłaszcza, że bardzo często nasz własny wizerunek nie odpowiada temu jak mogą naprawdę widzieć nas inni. U wielu osób, które czują się inne lub faktycznie w oczach innych takie są, może rozwinąć się syndrom oszusta.
Zwłaszcza kiedy:
- jesteś osobą w branży zdominowanej przez drugą płeć (kobietą w męskiej branży, mężczyzną w typowo kobiecej),
- masz inne poglądy, neurotyp, wygląd (np. inny ubiór, jesteś osobą niepełnosprawną) czy masz inne doświadczenie,
- wychodzisz poza „normy” tego, co uznaje się za profesjonalne lub wymagane na konkretnym stanowisku (często zdaniem rekrutera).
Zderzenie się dwóch a czasem nawet większej ilości światów (poglądowych) może powodować pojawienie się uczucia dyskomfort. Co może wrócić do ciebie w formie:
- hejtu,
- podważania kompetencji,
- próby uciszenia, dyskredytacji,
- zazdrości lub złośliwości.
Jednak nie zawsze tak musi być. Każdy bowiem ma gorsze i lepsze okresy.
Jak budować markę osobistą bez udawania? Praktyczne wskazówki
Określ swoje wartości
Zadaj sobie pytanie: co jest dla Ciebie istotne?
Co chcesz robić? Tworzyć kursy internetowe lub dzielić się swoją wiedzą? Pokazywać innym swoje prace?
Pokaż użytkownikom swoje wartości, ale ich mocno nie narzucaj.
Mów swoim językiem
Staraj się mówić własnymi słowami. Jeżeli jakieś sformułowania używane np. przez ekspertów do ciebie nie przemawiają spróbuj zastąpić je własnym słowami. Bądź sobą, pamiętaj jednak, że w miarę jak twoja wiedza rośnie sama zaczniesz się zmieniać. Stanie w miejscu jest nienaturalne nawet jeśli chcą tego twoi odbiorcy.
Nie czujesz „hej kochani”? To go nie używaj.
Dziel się procesem, nie tylko efektem
Nie musisz publikować informacji tylko o swoich sukcesach. Wręcz przeciwnie pisz także o swoich porażkach. Sukcesy i porażki stanowią element życia każdej osoby. Warto też napisać jak do danej sytuacji doszło, ludzie uczą się na błędach.
Ustal swoje granice
To, że chcesz być autentyczny, szczery w swoim przekazie nie jest równoznaczne z mówieniem i pokazywaniem odbiorcy wszystkiego. Każdy ma prawo do prywatności i intymności. To TY decydujesz co chcesz pokazać lub dostosowujesz się do zaistniałych sytuacji na tyle ile pozwala twoja strefa komfortu.

Co publikować, żeby było autentycznie?
Poniżej zamieściłam kilka przykładowych tematów, które mogą pomóc ci zrozumieć jak dodać odrobinę autentyczności twojej marce. Są to przykładowe tematy i należy dostosować je do swoich potrzeb.
- „3 rzeczy, których nauczyłam się w pierwszym roku pracy”
- „Co mnie zaskoczyło, kiedy zaczęłam pracę w zespole technicznym”
- „Dlaczego nie chcę budować marki w sposób, jaki widzę u innych”
- „Najgorsza rada, jaką dostałam w karierze – i czego mnie nauczyła”
- „Co powiedziałabym sobie 3 lata temu, zanim zaczęłam tworzyć treści online”
Stworzone przez ciebie posty nie muszą być zbyt długie. Czasem bowiem jedno zdanie działa dużo lepiej niż zaplanowana kampania.
Podsumowanie
Budowanie marki osobistej nie musi oznaczać sztucznego pozowania, napompowanego języka i nieustannego autopromowania się. Autentyczność daje Ci wolność – możesz być sobą, mówić swoim głosem i przyciągać właściwych ludzi.
Nie czekaj, aż poczujesz się gotowa.
Nie czekaj, aż będziesz „bardziej ekspercka”.
Zacznij od tego, co masz. Od siebie.
Twoja historia ma wartość. A świat potrzebuje właśnie takich marek – prawdziwych, nieperfekcyjnych i ludzkich.
W branży IT jestem już od 2007 roku. W tym czasie zajmowałam się głównie tematyką pozycjonowania i budowy stron internetowych. Hobbistycznie zajmuje się fotografią, podróżami (głównie tymi mikro). Interesuje się mitologią (Nordycką, Grecką i Rzymską) i historią.